Jaka luka w ochronie zdrowia? Minister podała kwotę

Dodano:
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda Źródło: X / Ministerstwo Zdrowia
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda podała szacowaną lukę finansową w systemie ochrony zdrowia.

– Szacujemy, że w systemie służby zdrowia będzie brakowało jeszcze 18 miliardów – powiedziała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w Polsat News. – Pierwotnie było to 23 miliardy, natomiast uruchomiliśmy środki z rezerwy resortu – wyjaśniła polityk.

Szefowa MZ wskazuje, że "to jest stała reguła, kiedy rozliczamy w lutym właściwie ostatecznie ostateczne rozliczenie za rok ubiegły". – Natomiast ja myślę, że trudno się tutaj dziwić, ponieważ my w 2021 roku wszyscy się cieszyliśmy że na budżet NFZ-tu przeznaczamy 100 miliardów i wtedy to była ta magiczna liczba, kiedy 100 miliardów przekroczyliśmy. Dzisiaj mamy 221 miliardów i mówimy, że że tych środków brakuje – powiedziała szefowa resortu.

Prowadzący zwrócił uwagę, że mimo – jak twierdzą politycy – rekordowego wzrostu środków na ochronę zdrowia w Polsce pieniędzy na ten cel ciągle brakuje. – Mamy na pewno bardzo dużo nowoczesnych terapii, które finansujemy dla naszych pacjentów. Mamy właściwie coraz więcej też sprzętu, który którym pacjentów leczymy. Mamy oczywiście również w budżecie ustawę podwyżkową, która się pojawiła – wyliczała Sobierańska-Grenda.

– Wiemy, że do tej pory, czyli przed wejściem w życie ustawy, personel medyczny nie zarabiał na tyle dobrych pieniędzy, żeby do systemu trafiali nowi absolwenci kierunków medycznych i ta ustawa wykonała kawał dobrej pracy – przekonywała.

Kolejne cięcia w systemie zdrowia? Wiceprezes NFZ: Przymierzamy się do tego

Od 1 kwietnia NFZ płaci 60 proc. za gastroskopię i kolonoskopię, a 50 proc. za rezonans magnetyczny i tomografię komputerową wykonane ponad limit określony w kontrakcie; przed zmianą było to 100 proc. Kolejne „korekty” finansowania mają dotyczyć pozostałych świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

Wiceprezes NFZ Jakub Szulc potwierdził, że prace nad ograniczeniem finasowania w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej trwają. Na razie jednak Fundusz monitoruje sytuację po obcięciu środków na pozalimitowe badania wymienione wyżej.

– Nie uciekam w żaden sposób, nie mam problemu, żeby wycofać się z decyzji, która jest błędna. Natomiast decyzje są podejmowane na podstawie analiz, które przeprowadzamy. Widzimy, co ma sens. Co działa, a co nie działa. Myślę, że po jednym kwartale będziemy widzieć, czy rozwiązanie wprowadzone od 1 kwietnia zadziałało, czy nie – stwierdził na antenie RMF FM.

Szulc wskazywał, że w cięcia w płatnościach za nadwykonania mają przynieść w skali roku między 500 a 600 mln zł. To jednak tylko 0,5 proc. środków, jakimi dysponuje Narodowy Fundusz Zdrowia. Jednak zdaniem wiceszefa Funduszu, trzeba "pilnować, żeby pieniądze były jak najsensowniej, jak najbardziej racjonalnie wydawane".

Źródło: Polsat News / RMF24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...